owczarek niemiecki, owczarek, niemiecki, w potrzebie, owczarek w potrzebie, owczarkowate w potrzebie, owczarek niemiecki w potrzebie, adopcje owczarków, owczarków niemieckich, adopcje, do adopcji, adopcje owczarków niemieckich, owczarki niemeickie do adopcji, owczarki niemieckie, owzarek niemiecki, najlepsze owczarki niemieckie, onki, onek, onków, owczarków, adopcja,

Odwiedzin: 3168 osób.




Miejsce na Twoją reklamę!!!
(max. 150x250px)



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Blues (piesek)


hera (suczka)


Bary (piesek)




REKLAMA


statystyka
Owczarek w Potrzebie - Szuka Domu! - Luka, suka, 4 lata, Milanówek (mazowieckie) wstecz

Luka (ID: 1831) - Szuka Domu!

Data dodania ogłoszenia: 22:06, 05.01.2013 | Aktualizacja: 22:54, 11.09.2013
Ogłoszenie dodane przez: Maciek_B



Luka


Wygląd: Owczarek Niemiecki
ID: 1831
Imię: Luka
Płeć: suczka
Wiek: 4 lata
Miasto: Milanówek
Województwo: mazowieckie

Status: Szuka Domu! Przebywa w Schronisku.




Kontakt w sprawie adopcji/pomocy:
Ania
Tel. 660 732 731
e-mail: annagalej@wp.pl

Adres schroniska:
http://schroniskomilanowek.pl/

Charakter:
Luka też ma swoją historię, na szczęście nie tragiczną i nie związaną ze złym traktowaniem przez człowieka ale z pewnością trudną i pobyt w schronisku jest w jej przypadku absolutnie niewskazany. Dlatego też mamy ogromną nadzieję, że wśród miłośników tej rasy znajdzie się osoba, która zechce w trybie pilnym podarować Luce odpowiedzialny dom. Luka trafiła do schroniskowego boksu prosto z mieszkania, nie wie do czego służy buda i w ogóle do niej nie wchodzi, nie pomagają żadne zachęty. Pierwsze noce spędziła pod gołym niebem, padał wtedy deszcz a ona tak leżała i mokła. Pracownicy wystawili budę spod daszku i w jej miejscu zrobili legowisko, żeby przynajmniej nie mokła. Futro ma długie więc póki nie ma mrozów jakoś to będzie…ale przed nami zima i co dalej? Czy do tego czasu znajdzie dom? Wierzymy, że się uda. Jednak Luka nie jest psem dla każdego. Jest silna, energiczna, dość terytorialna a przy tym nigdy nikt nie przyłożył się do jej wychowania. Bardzo pobudza się na widok innych psów, absolutnie ich nie toleruje i jest wobec nich bardzo agresywna. Prowadząc ją na smyczy trzeba być bardzo czujnym i silnym gdy przechodzi obok drugi pies. I nie ma w tym nawet cienia przesady, jak na ironię losu Luka właśnie z powodu silnej agresji wobec innych psów trafiła do schroniska. Niestety nie było innego wyjścia. Jej opiekunka adoptując Lukę z innego schroniska nie wiedziała o jej zachowaniu wobec zwierząt, w niedługim czasie po adopcji przestała sobie z nią radzić podczas spacerów i pani zwyczajnie brakło sił i przestała wychodzić z nią na spacery…Mijały kolejne tygodnie i sunia w ogóle nie wychodziła na dwór. Nauczono ją załatwiać potrzeby na balkonie ale przecież taka sytuacja nie mogła trwać w nieskończoność. Opiekunka zrozumiała, że to nie jest żadne rozwiązanie i tak sunia trafiła do nas. Przez pierwsze dni była bardzo oszołomiona ale to jest całkowicie zrozumiałe. Tak jak pozostałe psy raz w tygodniu wychodzi na spacery. Ze względów bezpieczeństwa pierwszy raz wyprowadziliśmy ją w szelkach. Faktycznie bardzo szybko potwierdziło się, że widok przechodzącego psa bardzo ją złości i trzeba wykazać się siłą by ją utrzymać ale nie jest to niewykonalne szczególnie dla osoby dorosłej. Ponadto mieszkanie w boksie uwidoczniło jeszcze jedno zachowanie Luki, otóż wydaje się być dosyć terytorialna. Złości się gdy obcy zbyt blisko przechodzą obok jej furtki. Jednak wystarczy wejść do środka by przekonać się, że to jedynie pozorne zachowanie gdyż wobec ludzi Luka jest absolutnie grzeczna, bez problemu można założyć jej szelki, dopomina się czułości i zabaw. W poprzednim domu mieszkała na małej powierzchni z całą rodziną oraz z dziećmi wobec których nigdy nie zachowywała się negatywnie. Mamy nadzieję, że te wszystkie informacje dają wyraźny obraz domu jakiego dla niej szukamy. Przede wszystkim musi być to dom doświadczony i odpowiedzialny. Luka jest jeszcze bardzo młoda, z pewnością nauka posłuszeństwa to tylko kwestia czasu. Być może agresja wobec zwierząt w pewnym stopniu zostanie w niej na dobre ale gdyby zamieszkała w miejscu, w którym na co dzień nie musiałaby się z nimi spotykać to z czasem by się wyciszyła.

Sterylizacja/Kastracja: Tak


Więcej zdjęć: