owczarek niemiecki, owczarek, niemiecki, w potrzebie, owczarek w potrzebie, owczarkowate w potrzebie, owczarek niemiecki w potrzebie, adopcje owczarków, owczarków niemieckich, adopcje, do adopcji, adopcje owczarków niemieckich, owczarki niemeickie do adopcji, owczarki niemieckie, owzarek niemiecki, najlepsze owczarki niemieckie, onki, onek, onków, owczarków, adopcja,

Odwiedzin: 8452 osób.
Osób on-line:




Miejsce na Twoją reklamę!!!
(max. 150x250px)



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Blues (piesek)


hera (suczka)


Bary (piesek)




REKLAMA


statystyka
Owczarek w Potrzebie - w Nowym Domu - Alan :), pies, 5 lat, Warszawa / Józefów koło Legionowa (mazowieckie) wstecz

Alan :) (ID: 2899) - w Nowym Domu

Data dodania ogłoszenia: 11:25, 08.11.2015 | Aktualizacja: 14:15, 21.11.2015
Ogłoszenie dodane przez: Sylwia



Alan :)


Wygląd: Mieszaniec Owczarka Niemieckiego
ID: 2899
Imię: Alan :)
Płeć: piesek
Wiek: 5 lat
Miasto: Warszawa / Józefów koło Legionowa
Województwo: mazowieckie

Status: Ma Dom.





Charakter:
Alan
Alan jest miksem owczarka niemieckiego. Ma około 5 lat i przebywa w schronisku od zeszłego roku.

Jest psem, który zajadle ujada przez kraty swojego boksu i bynajmniej nie jest to szczekanie psa zapraszającego do odwiedzin. Zawsze sprawiał wrażenie takiego psa, który tanio swojej skóry nie sprzeda. Brał smakołyki przez kraty, bardzo delikatnie zabierał je z ręki, w boksie trzeba było mu je wyłącznie rzucać, gdzieś bliżej niego, po czym znowu wracał do szczekania lub patrzył prosto w oczy, jednoznacznie chcąc dać znać, by sobie już iść.

Jednak już wiemy, że zbyt wiele teorii, czasem potrafi wszystko za bardzo skomplikować ;)) Pewnego dnia pojawili się nowi wolontariusze, którzy jak gdyby nigdy nic, weszli do boksu Alana, założyli obroże i smycz jego współlokatorce Norce, a ponieważ wszystkie psy muszą chodzić parami … trochę namęczyli się z Alanem, ale nie na tyle by się zniechęcić. I Alan powędrował na spacer do lasu :)

Wszyscy zaznajomieni z Alanem przecierali oczy ze zdumienia, chyba łącznie z samym bohaterem tego dnia ;) Od tamtej pory chodzi regularnie na spacery. Nie ma problemu przy zakładaniu obroży, przy przechodzeniu przez luz, przy wychodzeniu ze schroniska. Alan idealnie chodzi na smyczy! Nie wyprzedza człowieka nawet o łapę. Kiedy idzie się w parze, co chwile spogląda w górę i cyzeluje sobie swoją drogę, by iść dokładnie po środeczku między ludźmi. Widac po nim, że bardzo przeżywa te spacery i jakby sam jeszcze nie mógł uwierzyć w to, co się dzieje.

Jest bardzo spokojny i grzeczny. Bardzo podobało mu się czesanie.

W schronisku bez problemu dogaduje się ze wszystkimi suczkami. Przez bardzo długi czas mieszkał również z nieco mniejszym kolegą Rubinem i też było ok.

Jak się z czasem okazało, to całe ujadanie jest podszyte wyłącznie strachem - Alan, zanim trafił do schroniska, musiał byc bity. Unika ręki i niestety jeszcze nadal wzdryga się przy każdym dotknięciu. Schronisko jest koszmarnym miejscem, ale niestety trudno w przypadku Alana, nie zauważyć, że to chyba najlepsze miejsce, w którym był do tej pory.

Szukamy dla Alana najlepszego domu, który doceni tego wyjątkowego psa i nigdy nie wykorzysta jego zaufania do człowieka, którego Alan pomału znowu się uczy.



Więcej zdjęć: