owczarek niemiecki, owczarek, niemiecki, w potrzebie, owczarek w potrzebie, owczarkowate w potrzebie, owczarek niemiecki w potrzebie, adopcje owczarków, owczarków niemieckich, adopcje, do adopcji, adopcje owczarków niemieckich, owczarki niemeickie do adopcji, owczarki niemieckie, owzarek niemiecki, najlepsze owczarki niemieckie, onki, onek, onków, owczarków, adopcja,

Odwiedzin: 2977 osób.
Osób on-line:




Miejsce na Twoją reklamę!!!
(max. 150x250px)



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

hera (suczka)


Filipek (piesek)


Bary (piesek)


Arni (piesek)


Blues (piesek)




REKLAMA


statystyka
Owczarek w Potrzebie - Szuka Domu! - Bomo, pies, 8 lat, Warszawa (mazowieckie) wstecz

Bomo (ID: 2976) - Szuka Domu!

Data dodania ogłoszenia: 07:51, 13.03.2016
Ogłoszenie dodane przez: Sylwia



Bomo


Wygląd: Mieszaniec Owczarka Niemieckiego
ID: 2976
Imię: Bomo
Płeć: piesek
Wiek: 8 lat
Miasto: Warszawa
Województwo: mazowieckie

Status: Szuka Domu! Przebywa w Schronisku.




Kontakt w sprawie adopcji/pomocy:
Gosia
Tel. 608315461
e-mail: adopcje.jozefow@gmail.com



Charakter:
Schroniskowo Artos dla mnie Bomo. Opis długi, ale proszę wytrwać do końca, bo Bomo to pies, który wyjątkowo potrzebuje pomocy. Musi jak najszybciej opuścić schronisko.

Do jednej z wolontariuszek zadzwonił właściciel posesji, że przy jego płocie leży cyt: "jakiś zapchlony, chory kundel i jeżeli nie zabierzemy go to on zrobi z nim porządek." Kasia nie dyskutowała, bo nie było z kim i o czym rozmawiać. Pojechała, zabrała i przywiozła do naszego schroniska. Pies faktycznie był w złym stanie. Nie mógł stać, zataczał się. Potrzebna była diagnostyka niedostępna w schronisku, więc niezwłocznie zawieźliśmy Bomo do lecznicy w Warszawie. Wykonano m.in. badanie, RTG, morfologię i biochemię. Okazało się, że Bomo jest zdrowy choć skrajnie wycieńczony i choruje na Spondylozę, która upośledziła zad, w wyniku czego doszło do zaniku mięśni.
Jak można pomóc Bomo? Tylko w jeden sposób - zabierając go ze schroniska, bo on przede wszystkim wymaga domowych warunków. Schronisko to jest złe miejsce, bo choroba będzie szybko postępowała. Leczenie, a właściwie poprawianie komfortu życia nie jest bardzo drogie - leki przeciwzapalne i poprawiające unerwienie to koszt ok. 200 zł w skali miesiąca. Po poprawie następuje kilku miesięczna przerwa w terapii.
Po dwóch tygodniach stosowania leków i intensywnego karmienia Bomo chodzi, a nawet wypuszczamy się na spacery do lasu gdzie zdarza mu się biec, co nam i jemu sprawia wielką radość. Zawołany podbiega, czeka na pochwałę (że taki super mądry pies), radośnie pomrukuje i ociera się o nogi. Mam wrażenie, że Bomo docenia to co ma, a przecież to zaledwie schroniskowy, betonowy boks. Może to dlatego, że zaznał głodu, bezdomności i ludzkiej obojętności? A może tylko głupio tłumaczę sobie jego radość, gdy przychodzę i idziemy na wyczekiwany spacer do lasu. Nie wiem. Jedno jest pewne Bomo musi jak najszybciej znaleźć dom, który zaakceptuje jego chorobę i pokocha go takim jaki jest.

płeć: pies
ur. ok. 2008
wielkość: duży
kastracja: brak

Kontakt w sprawie adopcji:
wolontariuszka Kasia 691 537 446
wolontariuszka Małgośka 608 315 461


Inne:
Bomo z jednej strony gdy ma dobry dzień to cieszy się jak szczeniak :):) niestety coraz gorzej chodzi....:( i coraz częściej jest mowa o uśpieniu psiaka :(. A my chcielibyśmy aby zdążył jeszcze nacieszyć się swoim domkiem


Więcej zdjęć: