owczarek niemiecki, owczarek, niemiecki, w potrzebie, owczarek w potrzebie, owczarkowate w potrzebie, owczarek niemiecki w potrzebie, adopcje owczarków, owczarków niemieckich, adopcje, do adopcji, adopcje owczarków niemieckich, owczarki niemeickie do adopcji, owczarki niemieckie, owzarek niemiecki, najlepsze owczarki niemieckie, onki, onek, onków, owczarków, adopcja,

Odwiedzin: 2118 osób.
Osób on-line:




Miejsce na Twoją reklamę!!!
(max. 150x250px)



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

Filipek (piesek)


Bary (piesek)


Arni (piesek)


hera (suczka)


Blues (piesek)




REKLAMA


statystyka
Owczarek w Potrzebie - Za Tęczowym Mostem (*) - Reks, pies, 4 lata, Mętków (koło Chrzanowa) (małopolskie) wstecz

Reks (ID: 316) - Za Tęczowym Mostem (*)

Data dodania ogłoszenia: 09:40, 14.12.2009 | Aktualizacja: 22:23, 10.05.2011
Ogłoszenie dodane przez: gwiazdka27



Reks


Wygląd: Mieszaniec Owczarka Niemieckiego
ID: 316
Imię: Reks
Płeć: piesek
Wiek: 4 lata
Miasto: Mętków (koło Chrzanowa)
Województwo: małopolskie

Status: Za Tęczowym Mostem (*)


Wątek na:
Dogomania.pl




Charakter:
Reks to mieszaniec owczarka niemieckiego, który błąkał się kilka dni po wsi Mętków.

Miał być odstrzelony przez koło łowieckie – tak sołtys wsi Mętków oraz Urząd Gminy Babice otaczają opieką bezdomne psy ze swojego terenu. Rzekomo pies błąkając się po otoczonej lasami wsi stanowił zagrożenie dla mieszkańców oraz ptactwa domowego. Dzięki państwu z Mętkowa, którzy zaoferowali mu dom tymczasowy oraz dzięki interwencji pani prezes naszej fundacji – pies żyje i od 10 października jest bezpieczny w domu tymczasowym.




Tak pisze o Reksie wolontariuszka, która pojechała do domu tymczasowego aby zrobić mu zdjęcia do ogłoszeń:


"Proszę mi wierzyć,gdyby ktoś zlikwidował tego psa, popełniłby zbrodnię. Owszem, swoją posturą budzi respekt, ale to najmilszy ONek jakiego miałam zaszczyt poznać. Bardzo chce być głaskany, ciągle podstawia swój grzbiecik, żeby go miziać. Podaje łapę na zawołanie. Nas widział pierwszy raz, a nie chciał od nas odstąpić. Jak przemawiał, to się nie da opisać. Trzeba zobaczyć. Kto mógł twierdzić, że on postrach sieje na wsi, kury łapie? Koty i kury mogą spokojnie obok niego przechodzić. Tymczasowi opiekunowie wołają go Reks i nawet reaguje na to imię. Ja mam wrażenie, że ktoś po prostu się go pozbył. Bez problemu wsiadł do samochodu, czyli jazda jest mu znana."


Kontakt: 0 510-921-063



Więcej zdjęć: