owczarek niemiecki, owczarek, niemiecki, w potrzebie, owczarek w potrzebie, owczarkowate w potrzebie, owczarek niemiecki w potrzebie, adopcje owczarków, owczarków niemieckich, adopcje, do adopcji, adopcje owczarków niemieckich, owczarki niemeickie do adopcji, owczarki niemieckie, owzarek niemiecki, najlepsze owczarki niemieckie, onki, onek, onków, owczarków, adopcja,

Odwiedzin: 56604 osób.
Osób on-line: 138




Miejsce na Twoją reklamę!!!
(max. 150x250px)



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

ŚlepowrON (piesek)


NN (suczka)


Wesołek (piesek)


Jork (piesek)


Zola (suczka)




REKLAMA


statystyka
Owczarek w Potrzebie - w Nowym Domu - Wezyr, pies, 5 lat, Wieluń (łódzkie) wstecz

Wezyr (ID: 39) - w Nowym Domu

Data dodania ogłoszenia: 17:42, 25.10.2009
Ogłoszenie dodane przez: Anashar



Wezyr


Wygląd: Długowłosy Owczarek Niemiecki
ID: 39
Imię: Wezyr
Płeć: piesek
Wiek: 5 lat
Miasto: Wieluń
Województwo: łódzkie

Status: Ma Dom.


Wątek na:
Dogomania.pl




Charakter:
Nasz piękny chłopiec został nam "podarowany" w Dniu Kobiet. Smutny i przestraszony "prezent" przywiązany do schroniskowego płotu znalazła rano p. Krysia... Wezyrek ma ok. 5 lat.

W kojcu niechętnie wchodzi do budy, dlatego też jego piękne niegdyś futro z dnia na dzień wygląda coraz gorzej Gdy wyprowadziliśmy go do zdjęć - psiak wyglądał na mocno zdezorientowanego. Nie wiedział czy z naszej strony coś mu nie grozi, uchylał głowę obawiając się dotyku ludzkiej dłoni

Wyobraźcie sobie, że wystarczyło raptem pięć minut spokojnego przekonywania go, że nic mu nie grozi, by Wezyr cudownie rozkwitł Zaczął z ochotą i zainteresowaniem przyglądać się otoczeniu, przybierając oczywiście wspaniałą owczarkową pozycję wystawową Już bez nerwów mógł swobodnie cieszyć się ze spacerku.

Nie myślcie jednak, że to otoczenie i ciekawe zapachy zabrały całą psią uwagę - oj nie! To my - ludzie - staliśmy się najbardziej pożądanym towarzystwem Z pełnym zaangażowaniem tulił się do nas, wpychał głowę pod rękę, stał napierając intensywnie boczkiem i nosem zachęcając ludzkie ręce do głaskania. Po chwili dłonie stały się jego obiektem westchnień - zaczął delikatnie łapać rękę, podszczypywać, a pychol nie przestawał się uśmiechać...

Nie wierzę, że ktoś mógł takie cudo tak po prostu porzucić...

Kochani - szukamy więc pilnie Wezyrkowi cudownego domu, w którym nie tylko zyska na nowo piękną szatę, ale i miłość oraz ludzkie zainteresowanie.

Zaznaczam, że nie wydamy Wezyra do celów hodowlanych - nie jest psem z potwierdzonym pochodzeniem, nie może być rozmnażany!



Więcej zdjęć: