owczarek niemiecki, owczarek, niemiecki, w potrzebie, owczarek w potrzebie, owczarkowate w potrzebie, owczarek niemiecki w potrzebie, adopcje owczarków, owczarków niemieckich, adopcje, do adopcji, adopcje owczarków niemieckich, owczarki niemeickie do adopcji, owczarki niemieckie, owzarek niemiecki, najlepsze owczarki niemieckie, onki, onek, onków, owczarków, adopcja,

Odwiedzin: 56624 osób.
Osób on-line: 231




Miejsce na Twoją reklamę!!!
(max. 150x250px)



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się lub załóż konto




Promowane ADOPCJE:

ŚlepowrON (piesek)


Argo (piesek)


Wesołek (piesek)


Bera (suczka)


Jork (piesek)




REKLAMA


statystyka
Owczarek w Potrzebie - Owczarki Niemieckie do Adopcji!


540 psów czeka na adopcję!
550 znalazło już dom.
64 przekroczyło Tęczowy Most (*)


Newsy

Strona 1 2 3 4

122012
marca
Tobi – dzielny pies uniknął śmierci teraz szuka domu!

Tobi – dzielny pies uniknął śmierci teraz szuka domu.


Pilnie szukamy domu tymczasowego – a najchętniej domu na potrafiącego zachować czystość, uwielbiającego spacery i wylegiwanie się w słońcu.

Tobi bardzo potrzebuje domu w którym powróci do pełni sił. 
Brak łapki absolutnie nie przeszkadza mu w niczym, potrafi nawet wygrzebać coś z ziemi jak zainteresuje go jakiś zapach właśnie ta jedną przednią łapką.

Jeżeli możesz pomóc prosimy o kontakt pod podanymi poniżej numerami kontaktowymi.

Poniżej historia Tobiego.
Tobi został przywieziony do Fundacji 23 lutego 2012r. z poskudną raną łapy, jego łapa po prostu gniła...zapach … widok- KOSZMAR! 
Nie można było nie uronić łzy patrząc na cierpienie tego psa i na to jak dzielnie znosił ten ból, on chyba już troszkę stracił nadzieję, że coś się zmieni... ale spotkał na swojej drodze ludzi którym los zwierząt nie jest obojętny a z nimi nadeszło ocalenie.
Z łapy Tobika wystawała kość na długości ponad 10cm, dolna część łapy była już martwa – ścięgna oderwały się od kości, postepująca martwica sprawiała że Tobi czyszcząc ranę odgryzał kolejne martwe cześci łapki co natomiast powodowało powiększanie rany. 
Stan psa był tragiczny, wychudzony z postępującym zakażeniem z powodu rany łapy. Jego życie uratować mogla jedynie amputacja łapy. 
Operację udało się umówić na 28/02/2012 r. 
Było ciężko. Pięciogodzinne przygotowanie do operacji: leki, kroplówki, antybiotyki, sterydy i wkońcu ze względu na anemię – transfuzja krwi a potem... rozpoczął się zabieg. 
Kilkadziesiąt minut oczekiwaniai wkońcu informacja :Udało się!!! Przeżył!!!

Tobi jest niesamowity. 
Znakomicie radzi sobie z nową sytuacją. Wychodzi na spacery które bardzo lubi. 
Lubi przystanąć i obserwować otoczenie tak jak by cieszył się każdym widokiem – tak jak by wiedział, że już mogło go z nami nie być... już mógł tego nie zobaczyć...chłonie zapachy i widoki całym sobą, cieszy się każdą chwilą. 

W imieniu Tobiego chcieliśmy prosić o podarowanie mu dom a jeżeli nie macie takiej możliwości to o wsparcie finansowe które pomoże zfinansować jego karmę , odżywki, pobyt w Fundacji. 

Jeżeli możecie pomoć to z góry bardzo dziękujemy w imieniu Tobisia.

Dane do przelewu:
Fundacja „Wzajemnie Pomocni”
KONTO 80 8011 0008 0020 0206 6936 0001 
z dopiskiem „na operację – Tobiego”

Kontakt: Małgorzata 0-602-185-497 Izabella 0-668-78-09-29


Dodane przez: Anashar


142012
lutego
7 LETNIA FANTA Z NOWOTWOREM WĄTROBY SZUKA DOMU NA OSTATNIE DNI ŻYCIA...
Błagam, pomóżmy jej znaleźć dom...

Do schroniska trafiła w 2005 roku jako niespełna roczny szczeniak...
Przez 5 lat nie miała spacerów, dotyku ludzkiej ręki, jedynym Jej "szczęściem" był współtowarzysz niedoli z którym dzieliła klatkę...

Dopiero w połowie 2011 roku została zauważona przez wolontariuszy...

Wszyscy myśleli, że to 3-4 letnia sunia... Fanta była bardzo wesoła, skoczna, zabawowa...
Na początku delikatnie ciągnęła smycz, jednak wystarczyło jedno upomnienia i szła grzecznie na luźnej smyczy... Wszystkim nowo poznanym ludziom rozdawała buziaki, na poznane wcześniej osoby reagowała tańcem radości...

Niestety Jej sytuacja bardzo się zmieniła... Jeszcze jakieś 3 miesiące temu Fanta była żywą, wesołą sunią... Z każdym dniem było coraz gorzej.... Psinka zaczęła bardzo chudnąć.. Sięga trochę ponad kolano, a waży ZALEDWIE 17 kilo... Ile powinna ważyć? Weterynarz powiedział, że MINIMUM 25 kilo jednak lepiej by było jakby ważyła około 28-30 kilo... Wszyscy myśleliśmy, że to może robaki lub jakaś infekcja.. Niestety w piątek 10.02.2012 roku Fanta miała robione USG.. Diagnoza nas wszystkich zaskoczyła... NIESTETY TO RAK WĄTROBY (ZŁOŚLIWY).. czy są przeżuty? Tego jeszcze nie wiemy.. Niestety prawdopodobnie tak... Fanta dodatkowo ma złogi na wątrobie... Nereczki, śledziona i wszystkie inne narządy pracują bez zarzutów...

Fanta nie straciła wiary w człowieka... Jak mnie zobaczyła skakała na kraty...
Jednak już teraz to zupełnie inna sunia.. Chodzi bardzo wolno, nie ma chęci na bieganie...
Teraz pragnie się tylko przytulać do człowieka.. Tak bardzo pragnie dotyku ludzkiej ręki..

Fancie marzy się teraz jedynie wspaniały domek.. Na ostatnie dni życia, jak dobrze pójdzie może miesiące Jej życia...
Niestety o latach nie możemy mówić :(

PROSZĘ WAS!!

NIECH FANTA ZAZNA CHOCIAŻ ODROBIMY SZCZĘŚCIA NA OSTATNIE DNI SWOJEGO ŻYCIA..

SPĘDZIŁA CAŁE ŻYCIE W SCHRONISKU, JEDNAK NIE STRACIŁA WIARY W CZŁOWIEKA.. 

NADAL WIERZY, ŻE MOŻE ZOSTAĆ POKOCHANA... ODWDZIĘCZY SIĘ MIŁOŚCIĄ... 


W sprawie jakichkolwiek pytań lub adopcji suni proszę kontaktować się z Jej wolontariuszami:
Beata: 791-964-497
Michał: 501-201-443

Dodane przez: Anashar


92011
grudnia
Vucko (*) - Owczarek z oderwanym od petard pyszczkiem...
Znamy już więcej szczegółów na temat tego bestialskiego czynu.

Dzięki szybkiej reakcji wielu miłośników psów, udało się ustalić źródło pochodzenia zdjecia: http://www.thepetitionsite.com/441/petition-for-the-dog-whose-face-was-torn-off-after-people-put-a-lit-firework-in-his-mouth-and-later/

Pies niestety został uśpiony z powodu niemożności przeprowadzenia rekonstrukcji chirurgicznej pyszczka. A do wszystkiego doszło, bo gówniarze chcąc się zabawić przykleili taśmą petardy do pyszczka tego biednego psiaka i odpalili....

Więcej informacji znajduje się tutaj: http://www.facebook.com/pages/Owczarek-w-Potrzebie/163878133665901

Niestety w tym przypadku jego uśpienie chyba było jedyną humanitarną decyzją, mimo to i tak serce pęka, że przez głupotę ludzką został skazany na tak okrutne cierpienia i śmierć. Że nie dostał szansy na normalne życie. Gdyby pomoc nadeszła wcześniej, może jeszcze dałoby się coś zrobić...

Jak można było pozwolić, żeby psiak w takim stanie przez 5 dni błąkał się bez pomocy? Wstyd mi za ludzi... 

Dodane przez: Anashar


72011
grudnia
Świąteczne prośby schroniskowych psów
O czym myśli psiak ze schroniska w trakcie świat? O ciepłym domu i pełnej misce!



Idą święta, a czas przedświątecznego szaleństwa dla niektórych rozpoczął się już miesiąc temu.

Zastanawiamy się nad listą prezentów, listą gości na kolacje wigilijną i wyborem potraw.

Potem przyjdzie czas na porządki, kompletowanie składników, kupno nowej koszuli czy sukienki na ta specjalną okazję.

No i w końcu nadejdzie ten wyczekiwany przez dzieci dzień, Wigilia, Gwiazdka, Boże Narodzenie!

Usiądziecie przy stole, połamiecie się opłatkiem i złożycie sobie życzenia. Potem zjecie wyśmienitą kolacje i otworzycie prezenty.

Jedni będą bardziej zadowoleni, a inni mniej.

 

A u nas co słychać? A u nas po staremu, kojce dalej mają pręty. Podłogi nadal zimne, a na spacer biorą nas raz na jakiś czas. Mamy siebie – kolegów i koleżanki z boksów.

Zastanawiacie się co my planujemy? My nie planujemy, my staramy się przeżyć zimę. Czy robimy listę prezentów?

Oj tak, codziennie. Kolega z boksu chciałby dostać pod choinkę czarodziejska miskę wiecznie pełną karmy, a Negra z kojca nr. 15 marzy o ciepłym kocu. Tam na końcu jest szczeniakarnia i nocami słyszymy jak maluchy płaczą, że chciałyby zabawkę do obgryzania i trochę drapania po brzuchu. Nasza Pani opiekun marzy o jednym miesiącu w którym nie musiałaby się zastanawiać któremu z nas dać mniej karmy i który rachunek zapłacić.

Ostatnimi czasy przychodzą tu ludzie, tacy jak wy. Rozglądają się, wzdychają i żałują nas, a potem wychodzą i decydują się na słodkiego pachnącego szczeniaczka z podmiejskiej "hodowli".

Wiecie, my też potrafimy kochać i dać radość. Czasem nie jesteśmy piękni, ale mamy piękne serca.

Nasza miłość jest chyba najcenniejszym prezentem jaki możecie dostać - takim który będzie was cieszył nie przez 10 min, nie przez miesiąc, ale przez całe życie!

 

Jeśli nie potrafisz podjąć tak ważnej decyzji o zabraniu któregoś z nas stad to może zmienisz nasze święta i zimę w trochę cieplejsze, odrobinę bezpieczniejsze.

Może w tym szale przedświątecznych zakupów, przypomnisz sobie o nas, wyglądających tęsknym wzrokiem za swoim panem...

 

 

Schroniskowe psiaki

Schroniska w Twojej okolicy pękają w szwach. Tysiące psów w całej Polsce codziennie czeka na miskę karmy, niestety nie wszystkie dostają tyle ile potrzebują.

Rozejrzyjcie się wokół siebie i pomyślcie jak moglibyście im pomóc w ten zimowy czas.

Przyjmujemy wszystko i wszystkich. Koce, kołdry, podkłady, garnki, suche produkty typu ryż czy makaron. Karmę dla psów, zabawki, czasem nawet stary skórzany but potrafi uszczęśliwić psią mordkę. Żadnej pomocy nie odrzucimy!

Nie kupujcie psów z pseudo-hodowli skoro inne już czekają na Was. Jeśli chcecie podarować psu dom, ciepło oraz Wasza miłość, weźcie psa ze schroniska. To najlepszy prezent jaki możecie sprawić sobie i nam wolontariuszom i schroniskom w całej Polsce.

 

 

Dodane przez: Ironi_a


232011
listopada
SZUKAMY SPRAWCÓW TEGO BESTIALSKIEGO CZYNU!!!
PROSIMY WSZYSTKICH O POMOC W USTALENIU SPRAWCÓW TEGO POTWORNEGO CZYNU!!!

Takie okrucieństwo nie może zostać zapomniane i nikt nie powinien przejść obok niego obojętnie!

Dostałem kilka godzin temu maila z dołączonym zdjęciem. Zdjęcie, na którego widok człowiek jest w stanie tylko odwrócić wzrok. A to człowiek doprowadził psa do takiego stanu. Czy dalej możemy nazwać go człowiekiem? Według mnie ślowo bestia byłoby jeszcze zbyt delikatne.




Zdjęcie zostało umieszczone na Facebooku z opisem: "Jak myśli że będę za nim gonił to się myli, następnym razem dwa razy się zastanowi"

Bardzo proszę wszystkie osoby mające jakiekolwiek dane na temat tego zdjęcia, psiaka lub wiedzące cokolwiek o kontakt mailowy pod adresem:
adopcje@owczarki.eu lub kontakt@sowz.org.

Zapewnimy wszelką anonimowość, ale musimy znaleźć sprawców i doprowadzić do ich surowego ukarania.

Wobec tak potwornego cierpienia nie możemy przechodzić obojętnie!


Nie jestem w stanie wyobrazić sobei tego potwornego bólu jaki ten biedny Owczarek musiał przejść. Nie wiem jak potoczyły się dalej jego losy. Ale wiem, że jeżeli dostanę jakiekolwiek dane na temat tego zdjęcia i uda mi się odszukać osobę, która dopuściła się tego to zrobię wszystko żeby srogo za to odpowiedziała przed sądem. Choć w takich chwilach ma się ochotę taką samą petardę wsadzić wtakiej osobie w inne miejsce i sprawić takie samo cierpienie, bo jedynie to byłoby adekwatną karą.

Dodane przez: anashar


Strona 1 2 3 4

Starsze Newsy


To tylko pies,
Tak mówisz?
Tylko pies...
A ja ci powiem...
Że pies, to często więcej niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz.
Popatrz jeszcze raz!
Psia dusza większa jest od psa,
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie.
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba,
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostanie jego dusza...

Barbara Borzymowska